Inauguracja działalności Instytutu proFOTOGRAFIA

Galeria 2piR/ WSNHiD w Poznaniu, ul. gen. T. Kutrzeby 10, listopad 2008

Rozpoczynamy wystawą „Akt wiary”.

To jest również nasz akt wiary – w fotografię.
W sztukę dokumentu, w sztukę „rysowania światłem” - tłumacząc z greki złożenie photos i graphos.
Chodzi nam o sztukę rysowania światłem rzeczywistości w sposób najbardziej bezpośredni z możliwych. O fotografię w roli tłumacza w świecie pomieszania języków i kultur. Doskonale wyjaśnia tę rolę Ryszard Kapuściński, również fotograf, choć przede wszystkim pisarz-reporter, który trafił do milionów czytelników, rozsypanych po różnych kontynentach, a który sam miał siebie za takiego tłumacza właśnie. Kapuściński cenił próby budowania obrazu całości ze szczegółów i zarazem wydobywanie z dziejów elementów niezmiennych. Jak niezmienny jest sposób myślenia babiny, którą odnajdywał gdzieś na Syberii, w drewnianym domku – jej wypracowany ład wewnętrzny, spokój i odporność na przeciwności losu.
Otóż fotografia w swojej pierwotnej, klasycznej postaci to utrwalanie szczegółów naszej rzeczywistości. Od talentu fotografa zależy, czy będzie to dokument uniwersalny, wydobywający elementy niezmienne. Czy będzie to dokument jego refleksji nad światem, czy ten świat pomieszanych języków i kultur, skomplikowany przez gąszcz informacji, choć trochę nam wyłoży, wytłumaczy. Bowiem potencjał fotografii jest nieopisany. To medium najszybsze, dociera w ułamku sekundy; nim pojawia się myśl następuje intuicyjny odczyt. Człowiek na fotografii wyzwala u odbiorcy błyskawiczne czytanie z gestu i twarzy - zbawienny atawizm, tak bardzo istotny w określaniu kontaktu z obcym, innym, w określaniu stosunku do niego. Stąd nacisk kładziemy na dokument o człowieku, fotografię społeczną, humanistyczną – właśnie tak stopniując rozszerzanie kąta widzenia roli fotografii: dokumentalna, społeczna, humanistyczna.

Humanizm jest kluczem do uniwersalnego języka, do zrozumienia, akceptacji innego. Humanizm fotografii łączy ludzi z różnych światów i stanów świadomości. Dowodem - Eugène Atget, jeden z najbardziej jednoznacznych dokumentalistów, działający na przełomie XIX i XX wieku, stał się wielkim inspiratorem surrealistów, a dzięki ich entuzjazmowi zyskał światową sławę.

Monika Piotrowska, prezes proFOTOGRAFIA, polski kurator wystawy „Akt wiary”


Wystawa „Akt wiary”, inaugurująca nowy program Galerii 2piR w WSNHiD w Poznaniu i Instytutu proFOTOGRAFIA, światło dzienne ujrzała na festiwalu Noorderlicht 2007 w holenderskim Groningen. Jest dziełem kuratora Wima Melisa.

Noorderlicht Festival to jeden z najbardziej progresywnych festiwali fotograficznych na świecie. Właśnie po ubiegłorocznej edycji został przez nowojorski magazyn fotograficzny Photo District News pdn online umieszczony na czele piątki najlepszych festiwali fotograficznych na świecie.

Od pierwszej edycji w 1990 r. holenderski festiwal, odbywający się na przemian w Groningen i Leeuwarden, jest platformą fotografów formalnie poszukujących, którzy mierzą się z problemami społecznymi. Po tematach związanych m.in. z Afryką, Ameryką Łacińską, Azją, światem arabskim, hasło wystawy w roku 2007: „Akt wiary“ uczyniło z ogromnej prezentacji podróż po całym świecie. Fotografie 130-tu autorów powstawały - jak piszą organizatorzy - na progu różnych wrót Raju i Piekła. (Do Polski przyjeżdżają wybrane prace 46-ciu autorów.)


Patronem medialnym wystawy AKT WIARY i 1 Festiwalu Fotodokumentu jest tygodnik NEWSWEEK POLSKA

 

 

Na wystawie zobaczymy między innymi fotografie takich autorów jak:

TIANE DOANNA CHAMPASSAK (ur. 1973, Francja)

CREDO (INDIE 2004-2007)

Przez ostatnie 3 lata fotograf Tiane Doan na Champassak badał hinduizm. Skupił się przede wszystkim na najważniejszym, czyli na tym, że ta religia związana jest z czterema żywiołami: ziemią, powietrzem, wodą i ogniem. Jako miejsce do pracy wybrał Varanasi

- najświętsze miasto Hindusów w Indiach, i Allahabad – jedno z czterech indyjskich miast, do których Hindusi podejmują obowiązkowe pielgrzymki i w których obchodzi się święto Kumbhamela. W wydarzeniu, mieszającym widocznie cztery żywioły, uczestniczą miliony Hindusów, co czyni zeń nawiększe zgromadzenie religijne świata.

W roku 2001 Kumbhamela uznana została za największe zgromadzenie religijne w dziejach ludzkości - wzięło w nim udział 70 milionów ludzi (Wikipedia).

ALENA DVORAKOVA & VIKTOR FISCHER (ur. 1970 i 1967, Czechosłowacja)

AN HOUR OF WAR – „Godzina Wojny” (GRECJA 2007)

Czeska para Aleny Dvorakovej i Viktora Fischera zrobiła żartobliwą kopię do własnej serii prawdziwych katastrof i innych tematów humanitarnych, fotografując „akty wojny” w rozwiniętych krajach europejskich. Uprzytamniając sobie, że postęp jest nierozłącznie związany z konfliktem i rewolucją, „Godziną wojny” sugerują obrazy apokaliptyczne. W rzeczywistości są to fotografie z greckiego festiwalu religijnego „Clean Monday”, na którym uczestnicy bombardują się nawzajem mąką.

ED KASHI (ur. 1957, USA)

US AGAINST THEM: THREE POINTS OF RELIGIOUS CONFLICT – „My przeciw nim: trzy punkty zapalne konfliktu religijnego” (PÓŁNOCNA IRELANDIA/IRAK/IZRAEL 1989-2003)

Fotograf Ed Kashi w czasie ćwierćwiecza swej pracy wolnego strzelca miał przed obiektywem chyba każdą religię. Zawsze go uderzało, jak wiarę wykorzystywano do wzmocnienia tożsamości wiernych. „My przeciw nim” pokazuje trzy przykłady. Żydowscy koloniści na Zachodnim Brzegu Jordanu odwoływali się prawie do praw biblijnych, nie przyjmując wielu racjonalnych argumentów (gdy w 1994 roku powstała Autonomia Palestyńska osiedla żydowskie, pozostające teraz na jej terytorium, stały się zapalnym punktem we wszystkich rozmowach izraelsko-palestyńskich). Protestanci w Irlandii Północnej żywili nienawiść do katolicyzmu, który egzystował tam od czasów Wilhelma III Orańskiego. A szyici i sunnici w Iraku są znów w konflikcie na tle kwestii, których źródła tkwią w mających wieki argumentach religijnych. Z powodu żądzy władzy i chęci przejęcia czyjejś tożsamości religia jest częściej używana niż nie używana do dzielenia ludzi – konkluduje Kashi.

RONEN ZVULUN (ur. 1977 i 1970, Izrael)

ISRAELI SETTLER – „Osadnicy izraelscy” (IZRAEL 2005-2007)

Około 268 tysięcy kolonistów żydowskich wierzy, że Bóg dał im Zachodni Brzeg Jordanu. Swe żądania opierają na Starym Testamencie. To tam Bóg przyrzeka Abrahamowi, że region pomiędzy Morzem Śródziemnym i rzeką Jordan należy do narodu żydowskiego. Od zdobycia Zachodniego Brzegu Jordanu w 1967 r. koloniści byli aktywnie wspierani przez polityków izraelskich.

Ale na tym terenie znajdują się też osiedla, które zbudowano bez przyzwolenia autorytetów. Mieszkańcy tych osad upierają się,

że ich prawem jest okupacja całego regionu. W ostatnich latach rosły napięcia między owymi kolonistami i mniej radykalnymi obywatelami Izraela. Do zamieszek doprowadziła likwidacja nielegalnych osiedli.

SUSANA RAAB (ur. 1968, Peru)

THE HOLYLAND EXPERIENCE – „Doświadczenie Ziemi Świętej“ (USA 2005)

„Odwiedzajcie Jeruzalem w Orlando!” – krzyczała broszura, którą Susana Raab znalazła w holu motelu na Florydzie. Chodziło

o Doświadczenie Ziemi Świętej, tematyczny park chrześcijański, odtwarzający Jeruzalem czasów Chrystusa, gdzie jego ukrzyżowanie odgrywano codziennie! Raab zdecydowała się zajrzeć i zobaczyła, jak to religia stała się produktem komercyjnym, współzawodniczącym o nasz czas wolny.

ANDREA FRAZZETTA (ur. 1977, Włochy)

GOD TOO WILL BE PRESENT. AND THERE WILL BE MIRACLES... – „Bóg też będzie obecny. I będą cuda...”

(Demokratyczna Republika Kongo 2006)

Bóg jest Czarny i taki jest jego Syn. Oto wiara kimbanqistów, zwolenników ewangelisty Simona Kimbanqu, który zmarł w 1951 r. jako męczennik, więziony przez 30 lat przez belgijskich kolonialistów. Posiadając 1300 kościołów, 5000 kleryków i własną telewizję, radio oraz 30 milionów wyznawców, Kościół Kimbanquistów jest ważną siłą w Demokratycznej Republice Konga. Ale kraj tak wielki, jak Europa Zachodnia, posiada także tysiące innych sekt, splatających tradycję z życiem społecznym. Ich broszury nawołują Kongijczyków do odwiedzania ich kościołów. „Bóg obecny będzie również i będą cuda do oglądania!” – głoszą broszury.

GAËL TURINE (ur. 1972, Belgia)

VODUN (HAITI 2005)

W języku fon, którym mówi się w afrykańskim Beninie, vodun oznacza niewidzialną i tajemniczą siłę. Wielu Haitańczyków wierzy

w istnienie świata duchów voodoo, służącego za model naszego rzeczywistego społeczeństwa. Te duchy, zwane loa, kształtują łączność pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, śmiercią i życiem, rodzajem ludzkim a nadprzyrodzonym. Mają imiona, takie, jak Papa Legba, Baron Samdi i Maman Brigitte i wywodzą się od afrykańskich przodków, przywiezionych na Haiti jako niewolnicy. Haitański kalendarz religijny pełen jest terminów pielgrzymek, powiązanych z loa, zaś duchy są regularnie wzywane, żeby zawładnęły Haitańczykami.

ANDREW TESTA (ur. 1965, Wlk. Brytania)

ACID ATTACKS IN BANGLADESH – „Napady z użyciem kwasu w Bangladeszu” (BANGLADESZ 2005)

Każdego roku w Bangladeszu kilkaset dziewcząt i kobiet staje się ofiarami napadów z użyciem substancji żrących. Generalnie motywem jest odrzucenie propozycji matrymonialnej lub seksualnej, albo walka wewnątrz rodziny. Przestępcy – prawie zawsze mężczyźni – regularnie pozostają na wolności. Za to poważnie okaleczone ofiary są wyrzucane przez rodziny i muszą żebrać. Fundacja Ofiar Ataków z Użyciem Kwasu w Dhaka pomaga takim kobietom i je leczy.

W Bangladeszu tanich agentów od „wybielania” można wynająć na rogu każdej ulicy. Również w Pakistanie i w Indiach kobiety są systematycznie oblewane żrącymi substancjami.

ABIR ABDULLAH (ur. 1971, Bangladesz)

RELIGION AND POLITICS IN BANGLADESH – „Religia i polityka w Bangladeszu” (BANGLADESZ 2005-2006)

Chociaż islam nie jest oficjalną religią państwową w Bangladeszu, to odgrywa tam ważną rolę. Obrzędy muzułmańskie są zwyczajną częścią życia codziennego, a dwa festiwale muzułmańskie mają rangę narodową. Pierwszy święci narodziny Mahometa, drugi, nazywany eid, jest największym zgromadzeniem muzułmanów po hadżdż, dorocznej pielgrzymce do Mekki. Eid wyznacza koniec ramadanu.

Amerykańska inwazja na Irak i wzburzenie związane z duńskimi karykaturami Mahometa, doprowadziły także do wielu demonstracji w Bangladeszu.

JEAN-CLAUDE MOSCHETTI (ur. 1967, Francja)

EGUNGUN (BENIN 2007)

Egungun jest nazwą wspólnoty voodoo w zachodnio-afrykańskim państwie Benin. Czci się w niej przodków i wierzy, że ich duchy pilnują swoich potomków na ziemi, a w zależności od tego, ile potomkowie poświęcają im uwagi, karzą ich lub nagradzają. Duchy można zaprosić do fizycznego pojawienia się w ciele kogoś z Egungun. W tej formie mogą karać złoczyńców we wsi niczym nadprzyrodzeni inkwizytorzy. Zgodnie jednak z potoczną wiarą, dotknięcie ich, nawet przez przypadek, jest śmiertelnym nieszczęściem.

 
      Współfinansowanie                                                         Partnerzy
           
Copyright © 2008-2011 proFOTOGRAFIA
Wykonanie strony internetowej Trojka Design